Eliade, jak przypomina prowadząca cykl Marta Paszko, był postacią niejednoznaczną - zdolnym pisarzem i wnikliwym myślicielem, ale też rumuńskim nacjonalistą i skompromitowanym dyplomatą. Jego teorie, porównujące mitologie różnych religii w poszukiwaniu uniwersalnych symboli, bywały krytykowane, jednak - jak zaznacza prowadząca - to właśnie one posłużą za pretekst do szerszej refleksji podczas spotkania.

Przyjrzymy się niezwykle bogatej symbolice środka i biegunów świata - idei mówiącej o tym, że nasz świat posiada jakieś centrum, które pomaga człowiekowi określać, co jest dobre, a co złe - mówi Marta Paszko, antropolożka kultury i etnografka, kierowniczka Działu Etnografii i Antropologii Miasta w Muzeum w Gliwicach. Jak dodaje, ta mitologia tłumaczy zarówno sposób budowania miast i lokowania świątyń, jak i to, dlaczego ludzie uparcie zdobywają Mount Everest, co łączy piramidę z drzewkiem majowym, a nawet dlaczego Nowy Jork bywa postrzegany jako miasto równie święte, co Jerozolima.
Wykład "E jak Eliade. Biegunowość świata" to piąte spotkanie z cyklu "Alfabet antropologii", organizowanego przez Muzeum w Gliwicach. Kolejne litery alfabetu - dotąd poświęcone m.in. magiczności ciała, lękowi przed bebokiem czy świętości chleba - mają skłaniać uczestników do przyglądania się symbolom, które nieświadomie kierują ludzkim zachowaniem od stuleci. Spotkania odbywają się w Willi Caro, wstęp jest wolny, a liczba miejsc ograniczona.
Cykl będzie kontynuowany jesienią i zimą - 30 października odbędzie się wykład o sile przeznaczenia, a kolejne spotkania zaplanowano na listopad i grudzień.