Światło w betonowej dżungli. Jak gliwickie neony wracają do gry i opowiadają historię miasta

Przez dziesięciolecia neony były nieodłącznym elementem miejskiego krajobrazu Gliwic, a dziś powracają jako inspiracja dla artystów, projektantów oraz mieszkańców zainteresowanych historią i przyszłością przestrzeni publicznej za sprawą projektu "Neony Gliwic", realizowanego w ramach Biennale Akademii 2026 napędzanej przez TAURON Gliwicka Energia Kultury.

Dawne szyldy reklamowe to znacznie więcej niż tylko historyczne obiekty. Są świadectwem estetyki minionych dekad i zmian zachodzących w przestrzeni miejskiej, a ich charakterystyczne liternictwo do dziś budzi emocje. – Neony były ważnym elementem wizualnej tożsamości Gliwic. W latach 60., 70. i 80. współtworzyły obraz miasta, porządkowały jego przestrzeń, informowały, przyciągały uwagę i nadawały ulicom charakter – przypomina Dominik Tokarski, koordynator projektu Neony Gliwic w ramach Biennale Akademii. Wiele z nich to nie tylko reklamy, ale przede wszystkim dobrze zaprojektowane formy, które na stałe zapisały się w pamięci mieszkańców.

Program projektu pozwalał poznawać świetlne dziedzictwo z perspektywy historycznej, projektowej i technicznej. Uczestnicy brali udział w spotkaniach z ekspertami oraz w zajęciach praktycznych, podczas których przekonywali się, jak wygląda praca nad neonem od projektu liter po formowanie szklanych rur. – Program został pomyślany jako spójna całość, w której poszczególne aktywności uzupełniały się i prowadziły uczestników przez kolejne zagadnienia – wyjaśnia Dominik Tokarski. Warsztaty gięcia rur neonowych udowadniały, jak wielkiej precyzji i doświadczenia wymaga praca ze szkłem, natomiast zajęcia z typografii uczyły budowania kształtu i proporcji znaków.

Ważną częścią przedsięwzięcia były spacery ulicą Zwycięstwa, prowadzone śladami miejsc, w których kiedyś świeciły gliwickie neony. Dzięki temu historia zyskiwała konkretny adres, a rozmowa o dawnych znakach stawała się opowieścią o przemianach całego miasta. – Połączenie tych działań pozwalało potraktować neon nie tylko jako obiekt historyczny, ale również jako rezultat współpracy projektanta i rzemieślnika, efekt określonej wiedzy technicznej oraz świadomej decyzji estetycznej – podkreśla koordynator. Jak zaznacza, przywoływanie tej historii pomaga zrozumieć, jak litery i światło wpływają na charakter przestrzeni.

Inicjatywa jest częścią szerszego programu realizowanego we współpracy Miasta Gliwice, Centrum Kultury Victoria i Fundacji Soundscape. – Neony przez dziesięciolecia były nieodłącznym elementem krajobrazu Gliwic. Tworzyły wyjątkowy klimat naszego miasta, a dla wielu mieszkańców do dziś pozostają pięknym wspomnieniem – mówi Katarzyna Kuczyńska-Budka, prezydentka Gliwic. Prezydentka wyraziła radość, że dziedzictwo powróci w nowej, odtworzonej formie oraz zapowiedziała odsłonięcie spektakularnej ściany neonowej podczas Biennale Gliwice 2027. Ma ona stać się nowym, rozpoznawalnym punktem na mapie, który połączy historię ze współczesną sztuką.

Projekt udowadnia, że świetlne dziedzictwo nie musi pozostawać jedynie wspomnieniem dawnej epoki. Może stać się inspiracją dla współczesnych twórców i sposobem na odkrywanie miasta na nowo. Dobrze zaprojektowany znak potrafi bowiem przekroczyć pierwotną funkcję, stając się trwałą częścią wspólnej pamięci.

Reklama