Umowę z pierwotnym wykonawcą podpisano 30 grudnia 2025 roku. Firma przełożyła sieć teletechniczną, przesadziła kolidującą z budową zieleń i rozpoczęła roboty ziemne pod fundamenty nowej hali, jednak później prace zostały przerwane. Mimo wezwania do powrotu na plac budowy roboty nie ruszyły w wyznaczonym terminie, w związku z czym 7 lipca miasto odstąpiło od umowy z przyczyn leżących po stronie wykonawcy.
14 lipca przeprowadzono inwentaryzację robót wykonanych do momentu przerwania inwestycji - miasto podpisało protokół i przekazało go wykonawcy, który do dziś nie złożył pod nim podpisu. Ponieważ firma nie zabezpieczyła rozpoczętych robót mimo wezwania, 11 września miasto zleciło te prace innemu podmiotowi. Równolegle przygotowywane jest zlecenie na inwentaryzację wykopu, od którego zależy tempo dalszych działań - dopiero po jej zakończeniu ogłoszony zostanie drugi przetarg.
Prezydent Gliwic Katarzyna Kuczyńska-Budka podkreśla, że sala szermiercza to inwestycja, na którą gliwickie środowisko sportowe czekało wiele lat, i miasto nie zamierza z niej rezygnować - teraz najważniejsze jest rzetelne zinwentaryzowanie wykonanych robót i wyłonienie nowego wykonawcy.
W ramach inwestycji ma powstać nowa sala z ośmioma planszami i mobilnymi trybunami na 91 widzów, a istniejąca część obiektu (pięć plansz) zostanie zmodernizowana. Projekt przewiduje też zaplecze trenerskie, pokój klubowy, strefę odnowy biologicznej, część szatniowo-sanitarną, 21 miejsc postojowych oraz dostosowanie obiektu do potrzeb osób z niepełnosprawnościami - m.in. tyflomapę z opisami w alfabecie Braille'a, linie naprowadzające i miejsca na widowni dla osób poruszających się na wózkach. Docelowo na 13 planszach będzie mogło jednocześnie trenować 26 zawodników.
Na realizację inwestycji Gliwice pozyskały 3 239 100 zł dofinansowania z Funduszu Rozwoju Kultury Fizycznej.